Zarejestruj się

Please answer the following question

Which bands recorded songs: "Bela Lugosi's Dead" and "Love Will Tear Us Apart"?

  1.    Siouxsie & The Banshees
  2.    Joy Division
  3.    Alien Sex Fiend
  4.    45 Grave
  5.    Christian Death
  6.    The Cure
  7.    Bauhaus
Just select the correct answers among the proposed
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Villa Vortex – Incertitudes

Villa Vortex - IncertitudesKolejny nowy francuskojęzyczny zespół zdecydowanie wart uwagi. Nazwę zaczerpnęli z tekstów pisarza science fiction Maurice G. Danteca i faktycznie jest w tej muzyce coś nieziemsko „industrialnego”. Drogę ku karierze utrudnił im wypadek. W 2003 roku spłonęła sala prób wraz ze sprzętem. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Zadebiutowali świetnie przyjętą epką w 2005 roku. To jednak nie koniec złego omenu. Zaskakujące jest, że pierwszy pełnowymiarowy album „Incertitudes” nie znalazł wydawcy. Słuchałem tej płyty chyba z 15 razy i za każdym razem odkrywałem coś nowego, za każdym razem podobała mi się bardziej choć pierwsze wrażenie nie było tak pozytywne.

Villa Vortex łączą w swojej muzyce falowy chłód i metalowe, nowocześnie brzmiące gitary. Utwory są świetnie zrealizowane, dynamiczne, drapieżne i mroczne zarazem. Znajdziemy tu całą spuściznę francuskiej piosenki w postaci porywających melodii, mainstreamowe aranżacje a także wiele odniesień do post-punkowej sceny początku lat 80-tych. Nad wszystkim czuwa trzymający w ryzach wokal, który początkowo sprawia wrażenie bycia „z innej bajki”. Wystarczy wyobrazić sobie Static-X czy inne industrialno-metalowe podróby z wokalami w stylu Iana Curtisa. Inne skojarzenie prowadzi do dokonań Armii czy „surowych” momentów w karierze Moonspell. Takie właśnie jest VV – pełne sprzeczności.

Właściwie na „Incertitudes” nie ma słabych momentów. Płyta zaczyna się (tradycyjnie) z grubej rury. Takie utwory jak „Voies Du Silence” czy „Laissez-Passer” ustanawiają tempo. Potem bywa czasem ostro, czasem lirycznie – „Années de sang” z pięknym gitarowym pasażem i klawiszami, rozkręcające się „Sacrifice”, rewelacyjny instrumental „Gliese 436” i utrzymany w podobnym tonie „L’homme Aux Aguets”. Tak samo dalej – tytułowe „Incertitudes”, przyjemne dla ucha „(F)ange” i „Deluge”, ostre „Retour a Gethsémani” i na koniec kolejny instrumental – niepokojący „Neuro mode”.

Wróżę tej kapeli naprawdę dużą karierę bo mogą dotrzeć zarówno do fanów nowej kinder-gotyckiej muzyki jak i do starych post-punkowych wyjadaczy. Nagrania VV kupią sobie fani industrialu, metalu i zimnej fali. Mimo pierwszego złego wrażenia biję się w piersi i odżegnuję od posądzeń o „metalowate plumkanie”. „Incertitudes” wiele nie wymaga i wiele nie obiecuje zatem polecam!

www.villavortexband.com

Villa Vortex – „Incertitudes” – Wydanie Własne 2007

O Autorze

Podobne posty

Komentarze