Zarejestruj się

Please answer the following question

Which bands recorded songs: "Bela Lugosi's Dead" and "Love Will Tear Us Apart"?

  1.    Siouxsie & The Banshees
  2.    Alien Sex Fiend
  3.    Joy Division
  4.    45 Grave
  5.    Bauhaus
  6.    The Cure
  7.    Christian Death
Just select the correct answers among the proposed
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

UK Decay

UK DecayUK Decay – Narodziny gotyckiego punka

Na początek małe wyjaśnienie: tekst ten publikowałem jakieś dwa lata temu na nieistniejącej już stronie death-rock.org. Ponieważ jednak merytorycznie nie zaszły w temacie żadne zmiany umieszczam go teraz i tutaj. Miejsce odpowiednie a i czas właściwy, tym bardziej, że niedawno ruszyła oficjalna strona www.ukdecay.co.uk, którą rzecz jasna z tego miejsca gorąco polecam.

UK Decay to bez dwóch zdań jeden z najważniejszych zespołów w historii muzyki gotyckiej i punk. Grupa, która obok Siouxsie & The Banshees, The Dark, Adam And The Ants czy Warsaw wytaczała nowe, mroczne ścieżki na brytyjskiej scenie punkowej końca lat 70-tych, nawet przed takimi późniejszymi klasykami jak Sex Gang Children, Southern Death Cult, ruchem związanym z Batcave czy deathrockowcami z USA. Był to wybitny, absolutnie prekursorski zespół i choć działał raptem kilka lat pozostawiając po sobie tylko jeden album, 2 ep-ki i kilka singli, to jego znaczenie dla rozwoju późniejszej sceny w Anglii i na świecie trudno przecenić. Śmiało można powiedzieć, że jeśli ktoś twierdzi, iż zna klasyczny gotyk czy deathrock a nie słyszał o UK Decay, to nie wie o gotyku nic.

Kapela powstała pod koniec 1978 roku w Luton, w Anglii. Dość szybko stała się znana na przeżywającej już wtedy poważny zastój i kryzys londyńskiej scenie punk. W 1979 roku zespół wydaje swój pierwszy 7” singel (jako split z grupą Pneumonia) a wkrótce potem, w tym samym roku, 4 – utworową ep-kę znaną jako „The Black 45 e.p.”. O ile pierwsze z tych wydawnictw śmiało można określić jeszcze jako stricte punkowe, o tyle druga z płytek prezentuje już nieco odmienną od typowego punka muzykę. Więcej tam ciemnych barw i posępności, muzyka brzmi dużo bardziej dojrzale i oryginalnie. Ostrym przesterowanym gitarom wtóruje zawodzący, jadowity wokal Abbo (notabene chwilami do złudzenia przypominający Petera Murphy’ego) i połamana, momentami rytualno – transowa praca sekcji rytmicznej. Całość uzupełnia okładka z odpowiednio „gotyckim” zdjęciem kapeli i mroczne, pesymistyczne teksty. Jak na tamte czasy było to z pewnością coś wyjątkowego i choć w sumie rok wcześniej Siouxie & The Banshees zaprezentowali na „The Scream” podobną muzykę, to jednak u UK Decay nabrało to dużo bardziej konkretnego i zdecydowanego wyrazu. Pod koniec 1979 roku zespół wydaje jeszcze singla „For My Country / Unwind”, muzycznie utrzymanego w podobnym klimacie.

W kwietniu 1980 roku UK Decay nagrywają 4 utwory dla Johna Peela podczas jednej z jego słynnych sesji. Zespół dużo koncertuje w Anglii, stając się filarem tworzącej się post punkowej sceny gotyckiej i jednym z jej mentorów. Oprócz tego wciąż dużą popularnością cieszą się na ortodoksyjnej scenie punk, bardzo blisko współpracując zresztą z załogą z Crass. W rok później grupa wydaje, poprzedzonego dwoma singlami i kolejną sesją dla Peela, swój jedyny długogrający album „For Madmen Only”.

UK Decay 1Ciężko słowami opisać co się dzieje na tej płycie. Z pewnością jest to jeden z najważniejszych i najwybitniejszych krążków w historii gotyckiego rocka, post punka czy w ogóle mrocznej sceny niezależnej. Muzyka UK Decay, choć na poprzednich wydawnictwach znakomita i nieprzeciętna, dopiero tutaj zabrzmiała w pełnej swej krasie i majestacie. Od pierwszych złowieszczych dźwięków otwierającego płytę „Duel” aż po rozwalające mózg szaleństwo zamykającego krążek utworu tytułowego, mamy do czynienia z pełnym energii post punkowym gotykiem najwyższej próby. Ostre, żylaste brzmienie zostało zachowane, jednak od strony produkcyjnej płyta została wzbogacona o sporo ciekawych i charakterystycznych dla nagrań z tamtego okresu patentów (m.in. „szybujący” flanger, dużo pogłosów etc.). Kawałki są w zasadzie krótkie, jednak tyle się w każdym z nich dzieje, że chwilami ciężko złapać oddech. Muzyka zawarta na tym krążku to idealna mikstura punkowej wściekłości i szaleństwa z gotycką posępnością i mroczną dekadencką atmosferą charakterystyczną dla ówczesnej sceny londyńskiej. Na szczególną uwagę zasługuje wokal Abbo. Bez wątpienia był to jeden z najlepszych głosów w historii gotyku. Jego przenikliwy, wysoki śpiew i charakterystyczna zawodząca, nieco teatralna maniera nadają całej muzyce UK Decay jeszcze bardziej opętańczego i diabelskiego wymiaru. Reasumując te wszystkie egzaltacje – ta płyta to gotycka biblia, której nieznajomość powinna być karana co najmniej tygodniem w karcerze przy dźwiękach polskiego hip-hopu, a „Last In The House Of Flames” to moim zdaniem jeden z gotyckich utworów wszechczasów.

Po wydaniu płyty zespół rusza w trasę koncertową docierając również za Atlantyk, do Los Angeles, gdzie akurat trwa deathrockowy boom a kapele typu 45 Grave, Kommunity FK czy Christian Death zyskują coraz szerszą audiencję.

Po powrocie do Anglii zespół wchodzi do studia i w 1982 roku wydaje swoją ostatnią płytę, 12” e.p. „Rising From The Dread”, nagraną dla wytwórni Crass – Corpus Christi. Trzeba przyznać, że jest to pożegnanie w wielkim stylu. Cztery utwory zawarte na tym krążku w niczym nie ustępują materiałowi z wcześniejszego LP, ten sam mroczny, chorobliwy klimat i ta sama punkowa wściekłość. Zamykający płytę utwór o proroczym tytule „Testament” stanie się po latach swego rodzaju wizytówką zespołu, umieszczaną na przeróżnych gotyckich kompilacjach.

W grudniu 1983 roku UK Decay grają ostatnie, spektakularne koncerty w Anglii i to już jest niestety definitywny koniec zespołu. Na osłodę wiernym fanom w 1983 roku wychodzi koncertowa kaseta „A Night For Celebration” będąca zapisem pożegnalnego koncertu grupy z Hammersmith Odeon z 30 grudnia 1982 r.

Po rozpadzie UK Decay jego byli członkowie założyli, wraz z ex-członkami Ritual, dwie świetne formacje związane ze sceną gotycką – Furyo oraz In Excelsis, ale to już zupełnie osobna historia.

Po UK Decay pozostało do dzisiaj dużo wspaniałej muzyki i przede wszystkim legenda zespołu, który stał się pomostem pomiędzy sceną punk i goth, inspirując wielu późniejszych artystów. Zespół ten do dzisiaj może stanowić lekcję i przykład dla coraz młodszych pokoleń słuchaczy, nie zdających sobie często sprawy gdzie się narodził fenomen „gotyku” i jakie są jego korzenie.

Nerve69

O Autorze

Podobne posty

Komentarze