| LTNO - Sea Sex & Burn Hypnotic / Cleopatra 2004 |
Co się dzieje po latach ze starymi zespołami batcave / deathrock? Odpowiedzi tyle, co zespołów... Wystarczy przypomnięć losy takich brytyjskich gigantów, jak Alien Sex Fiend czy Sex Gang Children. Pierwszy z nich zaczął tworzyć coraz bardziej tandetną elektronikę, drugi wydaje kolejne płyty wspominające jedynie blask zamierzchłych dni.
A kto kojarzy jeszcze taki francuski zespół jak Les Tetnies Noires? Na początku lat 90' wydał on dwie świetne płyty: "Fauvisme Et Pense-Bete" oraz "Brouettes". Obie utrzymane były w klimatach batcave / gothic-rock. Obok takich zespołów jak Neva, Jacquy Bitch, troche później Corpus Delicti, Les Tetines Noires był dla mnie czołowym francuskim projektem muzycznym. Po latach chłopaki postanowili iść bardziej w kierunku ambitniejszego pop-rocka z elementami typowego amerykańskiego rocka alternatywnego i solidną ilością "powera". Efektem owej transformacji jest najnowsza płyta wydana już pod zmienioną nazwą, LTNO, "Sea Sex & Burn" oraz dwa single z niej pochodzące: "Boys" i "Teenage Dust". "Teenage Dust" jest chyba najbardziej reprezentacyjny dla tego materiału: szybki i skoczny nowoczesny pop-rock z domieszką bitów i czasami lekkim nalotem melodii z syntezatora - w podobnej konwencji utrzymana jest całość płyty. Odróżnić jednak można dwie części: pierwsza, szybsza, bardziej taneczna i skoczna, ze świetnymi utworami jak "Inflatable Idol", "Sea Sex & Burn" czy "Number Five", i druga zdecydowanie wolniejsza. Całość płyty doprawia prześmieszny, aczkolwiek bardzo ciekawy cover: "Boys", czyli popowy przebój lat 80' w oryginale wykonywany przez Sabrinę - cover ten dodał płycie miłego szlifu. Płytka naprawdę bombowa do zabawy, troche gorzej na dłuższą metę. Jednak zdecydowanie polecam!
A kto kojarzy jeszcze taki francuski zespół jak Les Tetnies Noires? Na początku lat 90' wydał on dwie świetne płyty: "Fauvisme Et Pense-Bete" oraz "Brouettes". Obie utrzymane były w klimatach batcave / gothic-rock. Obok takich zespołów jak Neva, Jacquy Bitch, troche później Corpus Delicti, Les Tetines Noires był dla mnie czołowym francuskim projektem muzycznym. Po latach chłopaki postanowili iść bardziej w kierunku ambitniejszego pop-rocka z elementami typowego amerykańskiego rocka alternatywnego i solidną ilością "powera". Efektem owej transformacji jest najnowsza płyta wydana już pod zmienioną nazwą, LTNO, "Sea Sex & Burn" oraz dwa single z niej pochodzące: "Boys" i "Teenage Dust". "Teenage Dust" jest chyba najbardziej reprezentacyjny dla tego materiału: szybki i skoczny nowoczesny pop-rock z domieszką bitów i czasami lekkim nalotem melodii z syntezatora - w podobnej konwencji utrzymana jest całość płyty. Odróżnić jednak można dwie części: pierwsza, szybsza, bardziej taneczna i skoczna, ze świetnymi utworami jak "Inflatable Idol", "Sea Sex & Burn" czy "Number Five", i druga zdecydowanie wolniejsza. Całość płyty doprawia prześmieszny, aczkolwiek bardzo ciekawy cover: "Boys", czyli popowy przebój lat 80' w oryginale wykonywany przez Sabrinę - cover ten dodał płycie miłego szlifu. Płytka naprawdę bombowa do zabawy, troche gorzej na dłuższą metę. Jednak zdecydowanie polecam!








