deathrock gothic
batcave
Menu
· Strona Główna
· News
· Artykuły
· Forum
· Galeria
· Mailorder
· Redakcja
· Linki
· Mapa Serwisu
· Szukaj
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Nabór do Redakcji
Nabór do Redakcji Bat-Cave.pl
Radio Ghoul School
Radio Ghoul School
Clorox Girls - Novacaine
[ Słuchaj ] [ WWW ]
Użytkownicy
· Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

· Zarejestrowanch:1,057
· Najnowszy Użytkownik: BelaLugosi

Burning Image - 1983-1987

Burning Image - 1983-1987 
Burning Image - 1983-1987








Alternative Tentacles Records 2004


"Zespół który nie chciał umrzeć..." - tak zaczyna się opis zespołu spisany przez Moe Adamsa, wokalistę Burning Image, i chyba ma on całkowicie racje. Burning Image powstał w Beakersfield w Kalifornii w lecie 1983 roku. Opierając muzykę na brzmieniu brytyjskich zespołów gotyckich oraz kalifornijskich kapel horror-punkowych, amerykanom szybko udało się zwrócić uwagę lokalnej sceny muzycznej. Szybko zostali odkryci przez Jello Biafrę (wokalista Dead Kennedys oraz założyciel wytwórni Alternative Tentacles). Po wydaniu jednego singla zawierającego "The Final Conflict" oraz "Burning Image, Burning" i kilku koncertach z Dead Kennedys, 45 Grave, Specimen, zespół zniknął tak szybko jak się pojawił... ale nie umarł!

W tym roku ukazał się właśnie nakładem Alternative Tentacles debiutancki krążek amerykanów: "1983-1987" zawierający nagrania z czasu istnienia zespołu. Już po pierwszych kawałkach pewne się staje, iż mamy do czynienia z zespołem grającym tzw. "batcave". Choć Burnig Image jest zespołem amerykańskim, pozostaje pod wielkim wpływem europejskiej szkoły i takich kapel jak Specimen, Killing Joke, Alien Sex Fiend czy Flesh for Lulu. Wszystko przemieszane otoczką horroru i szaleństwa tworzy wyśmienity zespół i płytę, której sie nie odkłada na półkę. Kawałki jak "Burning Image, Burning", "You've Changed" czy "Hives" przejdą na pewno do historii jako jedne z najlepszych kawałków gatunku.

Dobrze, że znajdują się jeszcze chętni do wydania takich albumów. Ja jestem nadal pod wrażeniem... Co więcej: zdałem sobie sprawę jak wiele późniejszych krążków przypomina mi ta płyta. Przywołać mógłbym tu Chants of Maldoror, "The Rage of Angels" Christian Death czy choćby całą młodą europejską scenę "death'n'rollową".

Komentarze
Krucek dnia 29 styczeń 2010 12:53:44
Płytkę przesłuchiwałem nie raz i przyznam że ta kapela ma swoje brzmienie...jakoś nie czynię im porównań z innymi.Nie mniej solidne graniesmiley
Uriel dnia 29 styczeń 2010 15:00:08
Zakochałem się w tej płycie już od pierwszych dźwięków smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
deathrock
punk 5851051 Ofiar punk

Powered by PHP-Fusion