Zarejestruj się

Please answer the following question

Which bands recorded songs: "Bela Lugosi's Dead" and "Love Will Tear Us Apart"?

  1.    Siouxsie & The Banshees
  2.    Christian Death
  3.    Alien Sex Fiend
  4.    Bauhaus
  5.    The Cure
  6.    Joy Division
  7.    45 Grave
Just select the correct answers among the proposed
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Iron Curtain – Desertion 1982-1988

Iron Curtain - Desertion 1982-1988Gwóźdź programu został wbity już na samym początku – charakterystycznym brzmieniem z pogranicza post-punka i zimnej fali, szybkim rytmem urzeka „Tarantula Scream”. Mgła „First Punk Wars” powoli odsłania ponury krajobraz zgliszcz i ruin, przynosząc falę spokoju z subtelnym analogowym brzmieniem. Delikatne brzęczenie gitary w tle współgra z rytmicznym, mesmeryzującym tonem wokalu tworząc aurę zadumy. Niepokojący „The Condos” zapowiada zdecydowany beat połączony z melancholijnymi echami syntezatorów i śpiewu. Klimat pełen refleksji tworzy kolejny utwór – „Love Can Never Die”, stanowiący ciche preludium do „Shadow” – charakterystycznego i zdecydowanego kawałka. Radosny początek „The Burning” z miarowymi uderzeniami perkusji zapowiada klimat melancholii i tęsknoty, ciekawy refren i rozwiązanie około trzeciej minuty powodują , iż „The Burning” wyróżnia się spośród reszty utworów. Słuchając go wieczorami w nowojorskim mieszkaniu, gdzie duże okna wychodziły wprost na jesienne aleje i zatłoczone skwery, miałam wrażenie, iż muzyka ta współgra z nerwowym ruchem i gwarem ulicy, a cała płyta nadaje się wprost idealnie do samotnych wyczekiwań na szerokim parapecie, na nie wiadomo kogo, na nie wiadomo skąd, z desperacką butelką nie wiadomo jakiego alkoholu. Im dalej, tym ciekawiej: „Terror Story” mrozi analogowym miksem tonów rodem z mrocznych koszmarów, lecz już partie wokalne przynoszą tu nieco światła, aczkolwiek światła mdłego i niepewnego, które po chwili gaśnie. „Anorexia” i „Like A family” to dwa kolejne utwory, ostatni wyróżnia się ciekawą aranżacją z użyciem saksofonu. Mocno analogowy „Telephone” przywodzi muzycznie na mysl Prime Time Alan Parsons Project i też w takim klimacie jest utrzymany. Zaraz potem nieco obłędu i chaosu wprowadzają dźwięki „Legalize Heroin” z ciekawym tłem w postaci echa saksofonu, szkoda, że tak słabo wyeksponowanego. Na koniec otrzymujemy „The Condos” w wykonaniu na żywo, które, ze względu na minimalizm i niejakie oczyszczenie całości, uważam za ciekawą alternatywę dla studyjnego. Dla tych, co lubią tęsknić.

Iron Curtain – „Desertion 1982-1988” – Pylon Records 2007

O Autorze

Podobne posty

Komentarze