Zarejestruj się

Please answer the following question

Which bands recorded songs: "Bela Lugosi's Dead" and "Love Will Tear Us Apart"?

  1.    Bauhaus
  2.    Siouxsie & The Banshees
  3.    Christian Death
  4.    45 Grave
  5.    Joy Division
  6.    Alien Sex Fiend
  7.    The Cure
Just select the correct answers among the proposed
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Entertainment – Gender

Entertainment - GenderJeżeli jakiś album został wybrany płytą roku na forum portalu Deathrock.com, to czy należy go dodatkowo rekomendować? Raczej nie, ale mimo wszystko warto jest o nim napisać coś więcej. „Gender” to pierwszy pełnowymiarowy krążek tego pochodzącego z amerykańskiej Georgii zespołu. W głosowaniu na album roku 2008 na wspomnianym portalu nie dał żadnych szans konkurencji i choć piszący te słowa przyznałby tę nagrodę innej grupie (Mt. Sims i Pins and Needles to wszakże godni przeciwnicy), to debiut Entertainment i tak jest czymś niesamowitym. A z pewnością jest rzeczą, o której twórcom muzyki łatwej i przyjemnej w życiu się nie śniło.

Na przestrzeni ostatnich lat mogliśmy zaobserwować narastające zjawisko tak zwanego „post-punk revivalu”. Młode zespoły rockowe, podobno inspirując się dokonaniami Joy Division, wkroczyły na listy przebojów, a każdy nowy wokalista o niskim głosie zaczął być porównywany do Iana Curtisa. Do czego zmierzam? Otóż Entertainment jest zespołem nowym, z odpowiednimi fryzurami, ale poza tym nie ma niczego wspólnego z Interpolem, Editorsami i ich kolejnymi klonami. Próżno na ich albumie szukać chwytliwych melodii i indie-rockowych zagrywek; prędzej Was mocno przerażą, niż porwą do tańca. Entertainment brzmią jak spowolniony Bauhaus po heroinowej imprezie z Christian Death. Nie chcą przyjaźnie złapać Cię za rękę, lecz raczej skłonić do podcięcia sobie żył w wannie. „Gender” to jeden z tych albumów, do których idealnie pasują takie wyświechtane epitety, jak „klaustrofobiczny klimat”, „duszna atmosfera”, „przytłaczający nastrój” czy „psychodeliczna jazda”. Wszystko jest tu mroczne, posępne i dołujące, lecz jednocześnie w ogóle nie ma w sobie niczego z goth-rockowej pretensjonalności. Operowanie klimatem odbywa się tu naturalnie i podczas słuchania tego albumu ani razu nie odniosłem wrażenia, że coś jest zrobione na siłę.

„Gender” to obowiązkowa pozycja dla każdego fana nowego deathrocka, post-punka, batcave czy jak tam jeszcze sobie to wszystko nazwiemy. Sami muzycy twierdzą, że ich muzyka jest jak ekspresjonistyczne malarstwo – posłuchajcie więc tych dźwiękowych obrazów, bo naprawdę warto.

Michał Karpowicz

www.myspace.com/entertainment

Entertainment – „Gender” – Stickfigure Records 2008

O Autorze

Podobne posty

Komentarze