Zarejestruj się

Please answer the following question

Which bands recorded songs: "Bela Lugosi's Dead" and "Love Will Tear Us Apart"?

  1.    Siouxsie & The Banshees
  2.    Joy Division
  3.    The Cure
  4.    Christian Death
  5.    Bauhaus
  6.    Alien Sex Fiend
  7.    45 Grave
Just select the correct answers among the proposed
Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Deathcamp Project – Well-Known Pleasures

Deathcamp Project - Well-Known PleasuresMniej więcej pod koniec lipca stwierdziłem, że będę w stanie napisać recenzję tej niewydanej jeszcze płyty bez usłyszenia ani jednego kawałka z niej. Delikatnie rzec biorąc można powiedzieć, że była to recenzja dosyć krytyczna, kończąc ją wyrażałem jednak nadzieję, że się mylę i że płyta będzie dla mnie wielkim zaskoczeniem i największą niespodzianką ubiegłego roku. Myliłem się.

Zacznę od tego, że niemal wszystkie utwory na „Well-Known Pleasres” to odgrzewane kotlety, znane fanom zespołu już od dawna i nawet to, co się na niej pojawia teoretycznie po raz pierwszy, jest już od dawna znane z koncertów. Pewnie jednak nie każdemu będzie to wadzić, jako że większość ludzi woli oczywiście te piosenki, które już zna. Void i Betrayal z pewnością również.

Mamy więc 10 kawałków w znanym dobrze stylu gotyckiego disco, sprzedanych pod szyldem „najbardziej oczekiwanego gotyckiego debiutu ostatnich lat”. Jeśli ktoś czekał na szereg znanych od lat zagrywek i dźwięków, to pewnie oszalał z radości – i nie chodzi mi w tym wypadku o to, że te kawałki były już wszystkim świetnie znane, a o to, że ja to wszystko już nie raz i nie dwa słyszałem w twórczości innych wykonawców. Cały album jawi mi się właśnie jako taki zlepek starych, dobrze znanych zagrań z twórczości Sisters of Mercy czy Fields of The Nephilim (to są tylko dwa, wzięte pierwsze z brzegu, przykłady). Poziom kreatywności czegokolwiek jest tu niemal zerowy, łącznie z zamykającym całość coverem Joy Division, który może i zaczyna się całkiem intrygująco, ale potem coś w nim „siada”, po czym jest przeciągany w nieskończoność. Wszystko oczywiście uzupełniono bitami, samplami i grobowym, wymuszonym wokalem Voida.

Jestem pewien, że płyta duetu z Kluczborka znajdzie swoich odbiorców (już zresztą znalazła) i wcale mnie to nie dziwi, ale dla mnie jest to jednak po prostu kolejny kawałek gotyckiej sztampy, który ani trochę nie wybija się ponad przeciętność.

Michał Karpowicz

Deathcamp Project – „Well-Known Pleasures” – Vision Music 2008

O Autorze

Podobne posty

Komentarze